Pewnego razu do restauracji rodziny Salvadori na Sycylii wszedł wysoki, postawny dżentelmen. Miał siwe, zaczesane do tyłu włosy, a na sobie obszerny plastron. Przechodząc między stolikami zahaczył nim o cenną japońską wazę, która rozbiła się w drobny mak. Mistrz obawiał się, że będzie musiał zwrócić koszt cennego antyku, jednak zamiast zapłaty, matka poprosiła go, aby wychował jej syna na mistrza olimpijskiego. Umowa została zawarta. János Kevey wypełnił swoje zobowiązanie w 1972 roku, kiedy to Cesare Salvadori stanął szczycie olimpijskiego podium.